Drukuj

Od stóp Matki Boskiej Słuchającej w Kalwarii Pacławskiej do św. Stanisława Kostki w Starej Wsi

Marta włącz . Opublikowano w Newsy

IMG 4930W bieżącym roku miejscem docelowym rekolekcji w drodze grupy Misyjnej Wspólnoty Ducha Świętego stała się Kalwaria Pacławska. Na stronie internetowej Kalwarii można przeczytać:  „To miejsce wyjątkowe - święte, gdzie Bóg w tylko sobie wiadomy sposób rozlewa swe błogosławieństwo i ubogaca pątników swoimi łaskami. Zabytkowa świątynia wyszeptana od stuleci szmerem modlitw, czy drżąca od organowych głosów wtórujących kalwaryjskim pieśniom - tylko tu śpiewanym, przyjmuje każdego, kto chce się spotkać z Bogiem w sakramentach Kościoła czy na osobistej adoracji.”

Zobacz zdjęcia

I tego właśnie doświadczyliśmy w dniach naszego podróżowania…W piątek 15 czerwca 2018 wyruszyliśmy z Raciborza już o 6.00 rano, by na czas dojechać do Tarnowa, gdzie mieliśmy zaplanowaną Mszę św. w tarnowskim seminarium duchownym i zwiedzenie centrum tego pięknego miasta.

Gościnnie przyjęci w seminarium, modliliśmy się za dzieło misyjne, bo właśnie z tego seminarium wielu młodych kapłanów udaje się na misje . Ks. Czesław Noworolnik był jednym z misjonarzy. Po powrocie do kraju został sekretarzem Komisji Misyjnej Episkopatu Polski, a obecnie jest adiunktem na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie, Sekcja w Tarnowie. Ks. Czesław w homilii wyeksponował sprawy misji i konieczność współpracy i wspierania misjonarzy.

Następnie w Kalwarii Pacławskiej mieliśmy zapewnione dwa noclegi. Wiele czasu spędziliśmy u stóp Matki Bożej, włączając się do miejscowej Mszy świętej. Urzekł nas obraz Matki Bożej Słuchającej. Maryja faktycznie wsłuchiwała się w historie naszego życia. Każdy z nas miał sporo czasu na osobiste dzielenie. W zorganizowanej grupie poszliśmy – kto tylko miał siły- na drogę krzyżową na Kalwarię. Nowicjusz franciszkański, rodem z Ukrainy, prowadził nas po dróżkach od kaplicy do kaplicy. Teren nie był łatwy do przejścia. Jednak większość osób z grupy dała radę pomimo upału.

Odjechaliśmy w niedzielę rano, pełni nowej duchowej mocy. Droga prowadziła przez piękne tereny bieszczadzkie do Kolegium Ojców Jezuitów w Starej Wsi. Przyciągnął nas św. Stanisław Kostka, z racji ogłoszonego roku Świętego Stanisława Kostki, z okazji 450 rocznicy jego śmierci .

„ Był czujnym ogrodnikiem wyrywającym chwasty słabości i grzechu, aby wyrosły piękne kwiaty i owoce” – tak o św. Stanisławie Kostce piszą biskupi w liście pasterskim z okazji przeżywanego w Kościele w Polsce Roku tego Świętego.  „Uwierzył w miłość Boga i całym sobą na nią odpowiedział” – dodają. Opisują, jak św. Stanisław jako siedemnastoletni chłopak mimo sprzeciwu rodziców opuścił Wiedeń, gdzie się uczył i przeszedł pieszo ponad 600 km, żeby dotrzeć do przełożonego jezuitów w Bawarii i tam wstąpić do zakonu.

W dawnej kaplicy nowicjatu jezuitów znajdują się jego relikwie. Tutaj też mieliśmy możliwość uczestniczenia we Mszy świętej, którą celebrował dla naszej grupy o. Krzysztof Dyrek SJ (były magister nowicjatu jezuitów). Ojciec po raz kolejny wrócił do Starej Wsi, by tym razem zająć się Domem Formacji Permanentnej, który ma służyć zwłaszcza kapłanom i osobom konsekrowanym. Jako psycholog przygotowany do tej posługi, formator z długoletnim doświadczeniem w towarzyszeniu osobom w ich powołaniu, w homilii Ojciec pokreślił powołanie każdego człowieka do świętości.

Zachęceni do osiągania tego celu, wyruszyliśmy do zwiedzenia ogrodu biblijnego na terenie ogrodów Ojców Jezuitów. Piękne sceny z Biblii są przedstawione w ciekawy sposób i pomagają zbliżyć się do tej rzeczywistości. Ubogaceni tym doświadczeniem wracaliśmy do domów, by z nową energią ducha podjąć codzienny trud zdążania do pełni życia w Bogu i zdobywać świętość w małych, czasem na pozór nic nie znaczących wydarzeniach codzienności.

Zaczynamy też myśleć dokąd wyruszymy na następny rok… Zapraszamy chętnych do wspólnej modlitwy i pielgrzymowania!

s. Aleksandra Huf SSpS