Arnold Janssen - Postać Arnolda Janssena jest świetlanym i bardzo stosownym wzorem dla ludzi naszych czasów.

Zapraszamy właśnie Ciebie do posłuchania życiorysu św. Arnolda Janssena.

Drukuj

Matko nadziei…

Afrykańczycy naprawdę zawsze maja nadzieje… w każdej sytuacji widza jakieś  ciekawe rozwiązanie. Potrafią się szybciej pogodzić z okrutnością życia. Maja wielka sile akceptacji… nawet tego, co bardzo trudne. Uśmiechają się… bo wierzą, ze Zycie jest napisane na dobrych dłoniach Boga.
Jest taka opowieść o kobiecie, która była niewidoma. Ludzie nazywali ja odważna, bo pomimo tego, ze tylko ciemność miała przed oczami, znała wszystkie drogi… Z każdym cos po drodze zagadała, ciekawe historie usłyszała. Każdy ja znal… Wiedziała dokładnie, kiedy wstaje słońce, i kiedy ciemność zapada. Wszystko było w niej… żyła według swego serca i tego co czuła… i prawie nigdy się nie myliła. Miała już w tym taka wprawę, ze nawet rozmawiała z własnym sercem… i zawsze jakoś odpowiedz do niej doszła. Zawsze mówiła, ze to nie brak oczu jest kalectwem, ale brak dobrego serca… Miała taki zwyczaj, ze  zawsze kilka dni przed Bożym Narodzeniem  budowała małą stajenkę w jej własnym domku… taki dom, dla Jezusa, jak mówiła… w razie, gdyby nie znalazł znowu innego… W jej domu, mógł mieć własne miejsce! Nie dekorowała choinki, ani złotych bombek… ale postawiła jedno krzesło przy stole, przystroiła afrykańskim płótnem, na stole obok postawiła swój jedyny piękny talerz, który posiadała i kubek na świeżą wodę! I w tych dniach, każdy mógł przyjść i zjeść z nią, cokolwiek miała… nie odmawiała żadnemu przechodniowi, ani dziecku… ani starcowi, bo jak mówiła, nie chce stracić tej jedynej okazji, by ugościć Jezusa w swym domu… a ON może się zjawić w rożnym przebraniu…  To było jedyne miejsce, gdzie zawsze było głośno i gwarnie, ludzi nie brakowało… i zwierząt, i jedzenia skromnego.   Wszyscy dookoła takie właśnie  pamiętają święta  Bożego Narodzenia kobiety, która nie widziała oczami, ale wlasnego serca słuchała…
Ludzie mówią, ze  Maryja … podobnie wszystkie ludzkie drogi zna, z każdym porozmawiać potrafi i nadzieje wzbudzi… To taka szczególna Matka, bo choć oczy jej widziały, to sercem się kierowała… może dlatego Boga narodziła… w prostym wiejskim miejscu, gdzie ludzi pełno i zwierząt i jedzenia skromnego… I dziś króluje szczególnie tam, gdzie dla JEJ SYNA PIERWSZE miejsce zostawiono… W ZYCIU CODZIENNYM, w ludzkiej rodzinie… tam gdzie gwarno i prosto… Wtedy ONA tez jest, ze swa NADZIEJA… nie tylko w Afryce!

Drukuj

Balony

W Afryce Płd. jest w tej chwili najwięcej dzieci zarażonych wirusem HIV przed piętnastym rokiem życia.To co najbardziej uderza mnie w tych dzieciach, to życiowa mądrość, ale jednocześnie taki smutek na ich twarzy. Jeśli czuja się w domu, będąc z druga osoba, mówią wtedy, to co naprawdę myślą i czuja.
„Big Boy” to przezwisko jednego z naszych chłopców. W zeszłym tygodniu obchodził  urodziny. Wie, ze jest na leczeniu ARV i wie tez, ze jest zarażony wirusem HIV. Jego Matka zmarła kilka lat temu. Big Boy zawsze będzie pamiętał ten dzień… jak mówi, ponieważ, jego Matka to jedyna kobieta, która kocha w życiu… Wszyscy wiedza, ze lubi bardzo balony. W dniu jego urodzin kupiliśmy kilkanaście balonów i tak cala poczekalnia w naszej klinice była w balonach… wszyscy wiedzieli, kto ma dziś urodziny… Big Boy… bo tylko on uwielbia balony! Nawet niektórzy chorzy przynieśli kilka balonów, tylko po to by chłopakowi zrobić przyjemność. Rzeczywiście, był bardzo szczęśliwy.
Po malej celebracji Big Boy pozbierał wszystkie balony, a potem ku zdziwieniu innych puścił je w stronę nieba, i powiedział” To dla mojej Mamy… jest już w niebie. Kiedy odchodziła, obiecała, ze każdego dnia będzie mi posyłać balony z nieba, a to będzie znakiem, ze jest przy mnie… Posłałem je powrotem, bo nie chce by wydawała daremne pieniądze, nigdy ich za wiele nie miała, ale ufam, ze jutro tez mi pośle… az do dnia, kiedy do niej dołączę.”
Nie wiem, kiedy chłopak do niej dołączy, ale może już niedługo. On wie o tym lepiej jak my, ale jak mówi najważniejsze sa balony w życiu… bo kiedy je widzi ma pewność, ze jego Matka jest przy nim… jedyna kobieta, która kocha…
Zastanawiam się czasem jak Malo potrzeba, by znaleźć sens w życiu… Wystarczy  tylko mieć świadomość, ze Zycie jest krótkie… bardzo krótkie… a balony Matki, czy Przyjaciela potrafią wskazywać drogę… 

Misje

polska

Praca w Polsce

Modlitwy

Kontakt

Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego
Congregatio Missionalis Servarum Spiritus Sancti (CM SSpS)
ul. Starowiejska 152,
47-400 Racibórz
tel. (0-32) 415-50-51, 415-98-09 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Powołaniowy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Misyjny Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego
ul. Starowiejska 152;
47 - 400 Racibórz
tel.32/415 95 84;
e-mail referat Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.: www.siostrymisyjne.pl
Konto Misyjne:
BGŻ 15 2030 0045 1110 0000 0061 7240 z dopiskiem "na cele Misyjne"

Intencje

wyslij