Arnold Janssen - Postać Arnolda Janssena jest świetlanym i bardzo stosownym wzorem dla ludzi naszych czasów.

Zapraszamy właśnie Ciebie do posłuchania życiorysu św. Arnolda Janssena.

Drukuj

Rozważanie na 22 marca 2015 r.

adoracjaGrecy, którzy przybyli do Jerozolimy bardzo chcieli zobaczyć Jezusa. Dlatego prosili Filipa: „Panie, chcemy ujrzeć Jezusa” (J 12, 21). I my tak często chcemy zobaczyć Jezusa. Zazdrościmy Apostołom, uczniom, współczesnym Jezusowi. Mieli tak dobrze, mogli patrzeć na Jezusa, mogli Go słuchać, mogli Go dotknąć. On na nich spoglądał, błogosławił, uzdrawiał. Ale przecież możemy Go zobaczyć w Hostii, w Najświętszym Sakramencie, możemy podziwiać Jego twarz na welonie z Manoppello, można Go dostrzec w spotkanym człowieku i wsłuchiwać się w Jego słowo zapisane w Piśmie Świętym, można doświadczać uzdrowienia przez sakramenty. Wierzymy, mając nadzieję, że zobaczymy Go po drugiej stronie życia, gdy będziemy sądzeni z miłości, i będziemy mogli cieszyć się Nim przez całą wieczność.

Drukuj

Krzyż

krzyzWeź swój krzyż
krzyż strachów i lęków
o utracenie ludzi
kochanych
rzeczy potrzebnych

weź swój krzyż
pragnień i potrzeb
weź swój krzyż
przyzwyczajeń
i dolegliwości
krzyż taki
czy inny
krzyż Twój
i mój

wierzyć w zwycięstwo
wbrew logice
wierzyć w zwycięstwo
wbrew radom
i uwagom

prowadzisz drogą
ścieżką jedyną
ten prawdopodobny
rachunek może
wypaść inaczej

otwarcie
na Twoje Miłosierdzie

Lidia Maria Przybysz ssps

Drukuj

Kazanie–DOM OJCA

niebo-krzyzJa jestem PAN TWÓJ BÓG, którym Cię wywiódł z ziemi egipskiej… Ks. Wyjścia

Nie będziesz miał cudzych obok mnie…

Dla mnie te słowa przykazań Bożych z księgi Wyjścia są takim zaproszeniem, to bycia wolnym w BOGU… zaproszeniem do postawienia JEGO NA PIERWSZYM MIEJSCU I ZAWIERZENIU JEMU wszystkich dziedzin naszego życia…, do uznania GO PANEM I KRÓLEM… mych bogactw… tzn. tych dziedzin życia, które jakoś trudno mi oddać, bo one są moje… sprawiają mi radość, zapewniają przyszłość, dają pewność jutra, czuję się pewny, bezpieczny z tymi moimi bogactwami… i w pewnym momencie nie zdaję sobie sprawy, że to nie Bóg jest na pierwszym miejscu, ale moje bogactwa stają się dla mnie bogiem… tak naprawdę nie potrzebuję Boga Izraela… Spełniać przykazania to za mało… to jest to minimum… to jak wypełnić obowiązki małżeńskie tylko, zapominając, że miłość to coś więcej , coś znacznie więcej… to znaczy wszystko… oddać siebie w całości… wszystko, i do końca, i każdego dnia na nowo… bo miarą miłości nie są nasze piękne słowa, często wyuczone, ale nasza wierność… pomimo wszystko…

Przeciwieństwem sukcesu nie jest porażka, ale przeciętność… to znaczy, jeśli dziś, jutro nie oddamy Bogu wszystkiego… zupełnie, tylko same przykazania, to nie damy JEMU prawie nic, tylko naszą przeciętność…, o nasze minimum. I jeśli jesteśmy tutaj dziś na mszy niedzielnej… to musimy sobie bardzo jasno powiedzieć, że chcemy dać wszystko… wszystkie nasze bogactwa… bo tylko wtedy możemy być pewni, że kochamy z całego serca… i że chcemy tą miłością być uzdrowieni… a jeśli nie mamy tej odwagi by oddać wszystkiego… to może nigdy w życiu nie dostąpimy tego wewnętrznego uzdrowienia… tej wewnętrznej łaski wolności w Bogu… bo to taki paradoks, że jeśli dajemy w życiu trochę, to trochę otrzymujemy, jeśli więcej, to więcej otrzymujemy, a jeśli wszystko, to wszystko otrzymujemy… miłość jest paradoksem, bo wiara jest paradoksem… bo nasze życie to czasem same paradoksy…

Drukuj

List Misjonarki z Boliwii

Kochani Przyjaciele Misji!

Wielki Post i zbliżające sie święta Wielkanocne są okazja by znów podzielić sie z Wami moimi misyjnymi doświadczeniami. Jak pisałam w poprzednich listach miejscem mojej misyjnej posługi jest uboga dzielnica na obrzeżach Cochabamby-20 de Octubre. Kiedy dwa lata temu rozpoczęłyśmy nasza prace mieszkało tam około 150 rodzin na nasze spotkania przychodziło 20-30 dzieci. Nie było szkoły, światła, gromadziłyśmy dzieci pod gołym niebem lub w naszym małym mieszkaniu, które udostępniła nam jedna z rodzin. Dzięki wysiłkom mieszkańców i pomocy dobrych ludzi, także Waszej, z radością dostrzegamy wiele zmian…..
- Trwa budowa szkoły, której zakończenie jest zaplanowane na ten rok, w wybudowanej części dzieci od1 do 5 klasy mają juz lekcje-obecnie pracuje tam 5 nauczycieli
- Od grudnia ubiegłego roku mamy juz światło
- My jako Siostry Misyjne kończymy budowę świetlicy i stołówki dla dzieci
- W tym roku w szkole jest ponad 200 dzieci, a na spotkania przychodzi ich około 150…Ufamy, ze w tym roku będziemy sie mogły z nimi spotykać w nowej świetlicy, która trzeba jeszcze wyposażyć…….
- Rozpoczęłyśmy tez spotkania z rodzinami, szczególni z kobietami, organizując dla nich dni formacji integralnej.
-Nasza wspólnota tez sie powiększyła, obecnie jesteśmy w trójkę i co najważniejsze coraz bardziej stajemy sie "SASIADAMI"- "VECINAS" tutejszych mieszkańców, którzy przychodzą by dzielić sie z nami swoimi radościami, troskami itp.
My także uczestniczymy w ich zebraniach, świętach, tym wszystkim co stanowi część ich codziennego życia - to pozwala nam głębiej zrozumieć ich mentalność i potrzeby.
Mimo, że nie mamy odpowiedniego miejsca, staramy sie tez docierać do chorych-przyjmujemy ich w naszym mieszkaniu, odwiedzamy ich w domach i ufamy, że wkrótce  będziemy miały mały Ośrodek Medycyny Naturalnej……

Zobacz zdjęcia w galerii zdjęć.

Drukuj

Rozważanie na marzec 2015

„Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują” (Mt 5,44)

braterstwoW kazaniu na Górze Pan Jezus wyraźnie powiedział: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą, tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie…
Pan Jezus zwraca się do nas wszystkich z prośbą o miłość miłosierną. Otóż między sobą we wspólnotach mamy osoby, które kochamy, a tym samym otaczamy je dużą życzliwością i ta miłość przychodzi nam łatwo. Są jednak i takie osoby, wobec których czujemy mniejszy, czy większy dystans, czasem wręcz niechęć. U nich ostrzej widzimy wady. To wobec nich Pan Jezus prosi nas o szczególną miłość.

Przeżywamy dni Wielkiego Postu, Pan Jezus prosi nas byśmy  powzięły ważne postanowienie - postanowienie miłowania i okazywania miłości i miłosierdzia tym, do których zbytniej sympatii nie czujemy. Starajmy się, zgodnie z tym postanowieniem, podchodzić do takiej osoby i z wielką miłością z nią rozmawiać. Często, przy każdej okazji z taką osobą, choć przez chwilę starajmy się przebywać przekazując miłość, aż prawdziwie w swym sercu tę miłość poczujemy, gdyż wtedy pozwalamy zagościć jej w nas.

Módlmy się za siebie nawzajem. Szczególnie gorąco módlmy się za osoby, do których tej bliskości i sympatii nie odczuwamy. Tych bliźnich starajmy się objąć żarliwą modlitwą, ufając, że sam Bóg będzie przemieniał wtedy nasze serca. Niech Wielki Post stanie się dla nas czasem odkrywania piękna w tych duszach i doświadczania wzajemnej miłości. Kiedy miłość będzie między nami, wtedy silniejsi już mocą tej miłości będziemy mogli wyjść z nią na zewnątrz. Ale dopóki w sercu jest choćby odrobina niechęci - pozostaje słabość, a Wspólnota osłabiona jest tą słabością.

Drukuj

Rozważanie na niedzielę 1 marca 2015

krzyzWzrusza relacja pomiędzy Bogiem i Abrahamem. Bóg zwraca się do niego po imieniu. A on jest zasłuchany w Boga; gotowy na każde wezwanie; odpowiada: „Oto jestem”.
Pan Bóg do nas także zwraca się po imieniu, wzywa, zaprasza do głębszej zażyłości. Jak słuchamy i odpowiadamy?
Bóg zażądał od Abrahama nieprawdopodobnej ofiary. Jest już wszystko przygotowane, gdy okazuje się, że była to próba, sprawdzenie jak bardzo i jak dalece Abraham uczyni to, czego Bóg oczekuje. Bojaźń Abrahama wobec  Boga jest tak wielka, że jest gotowy ofiarować Bogu swego jedynego, ukochanego syna Izaaka. Ale Bóg go powstrzymał przez anioła; wystarcza baran złożony w całopalnej ofierze. Bóg Prawdziwy oszczędził Izaaka, nie chce, aby taka ofiara została Mu złożona. Cenniejsza jest dla Niego postawa Abrahama – jego bezgraniczna ufność, zawierzenie, gotowość na  zrezygnowanie z udziału w obietnicach jakie otrzymał od Niego. Jednakże historia zbawienia zmierza do dnia, w którym Jezus złoży Siebie na krzyżu w ofierze najdoskonalszej Ojcu. To On jest Barankiem Bożym ofiarowanym Bogu za grzechy świata, moje i twoje.
Tymczasem zdarzenie z góry Tabor ukazuje jak Jezus przygotowuje swych uczniów: Piotra, Jakuba i Jana na najtrudniejszy etap ich znajomości i przyjaźni. Chce ich umocnić przed swoją Męką.

Misje

polska

Praca w Polsce

Modlitwy

Kontakt

Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego
Congregatio Missionalis Servarum Spiritus Sancti (CM SSpS)
ul. Starowiejska 152,
47-400 Racibórz
tel. (0-32) 415-50-51, 415-98-09 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Powołaniowy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Misyjny Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego
ul. Starowiejska 152;
47 - 400 Racibórz
tel.32/415 95 84;
e-mail referat Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.: www.siostrymisyjne.pl
Konto Misyjne:
BGŻ 15 2030 0045 1110 0000 0061 7240 z dopiskiem "na cele Misyjne"

Intencje

wyslij