Drukuj

List z Boliwii

Cochabamba, Boliwia 17.07.2015r.

Kochani Przyjaciele Misji!
Serdecznie pozdrawiam Wszystkich dziękując za modlitwę, pomoc i Wasze zaangażowanie w misyjne dzieło Kościoła.
Wielu ludzi świeckich, w różny sposób współpracuje z naszą misją w barrio 20 de Octubre. Miedzy innymi: architekt, dentystka, mechanik samochodowy, itp. Na początku nasz kontakt opierał się na wspólnej pracy, ale jako siostry czułyśmy, że powinnyśmy zaproponować im coś więcej… . Tak zrodził się pomysł by raz w miesiącu spotykać się na dzieleniu Pismem Świętym.
To ubogacające doświadczenie nie tylko dla nich, ale także dla naszej wspólnoty zakonno-misyjnej, zostało “ukoronowane” trzydniowymi rekolekcjami w klasztorze Ojców Benedyktynów.
Dołączam świadectwa osób , które w nich uczestniczyły razem ze swoimi rodzinami.
(s. Jordana SSpS)
* * *
Kościół, który jest możliwy…
„Trwajcie we Mnie i Ja będę trwał w Was…”, te słowa Jezusa w ostatnich dniach towarzyszą w sposób szczególny małej grupie rodzin z Cochabamby (Boliwia). Jesteśmy ludźmi, którzy spotkali się na drodze powszednich dni, wśród naszych codziennych zajęć, w przyjaźni, wśród trudności ekonomicznych, zdrowotnych itd., w pajęczynie, którą utkało nam życie jednocząc nas we wspólnym pragnieniu szukania pomocy Bożej, w Jego Słowie, w braciach i siostrach, którzy kroczą obok nas.
Zaproszeni przez Siostry Misyjne Służebnice Ducha Świętego, Siostrę Jordanę i Cristinę, które przeżywają swoją misję w jednej z najbardziej potrzebujących dzielnic naszego miasta, zorganizowaliśmy się na spotkania medytacji Pisma Św. i Lectio Divina, dzieląc różnorodnymi problemami, z którymi borykamy się na naszej drodze, jako pary małżeńskie, dzieląc się także obfitością życia i doświadczeniami w świetle tego, co Pan nam chce powiedzieć... W każdym miesiącu, w domu naszych Sióstr, lub w naszych domach, otoczeni dziećmi, otwieramy Biblię, słuchamy, medytujemy i żywimy się tym, co On dzieli z nami, by rozpoczynać każdy etap codzienności odnowionym wzrokiem, gdyż On otwiera nasze oczy, pomaga nam odkrywać wartość wiary w naszych rodzinach i na ulicy, dokąd wracamy trwając w Nim.
W naszych spotkaniach wzięło udział wiele par małżeńskich, bo każde wezwanie – zaproszenie jest jakby nowym wydarzeniem. Miedzy nami nie ma starych, ni młodych, zaawansowanych ni początkujących. Doceniamy każdą osobę z tym, co przeżywa w danym momencie, nawet, gdy jest to nasza pięcioletnia córeczka. Wszyscy jesteśmy ważni w Jego obecności. Naszej medytacji towarzyszą nie raz radości lub płacz naszych synków lub córek. Jest dla nas bardzo ważne, że przeżywamy to wspólnie, w rodzinie i miedzy rodzinami, jak również z rodziną zakonną, która pobudziła nas do tych spotkań i która jest częścią tego doświadczenia Wspólnoty - Kościoła, który jest możliwy. Minął już rok przeżywania tego daru Spotkań i w tych dniach, w ciągu długiego weekendu - Święto Pracy (1-3 maja), wyruszyliśmy w podróż do Peru – Chucuito, do Klasztoru Benedyktynów, aby spędzić tam czas poświęcając go całkowicie naszej małej pielgrzymującej wspólnocie rodzin. To były dni spotkania z Panem, który przemawiał do nas w Swoim Słowie celebrowanym w liturgii psalmów, które nam objawiały Jego obecność w tym Domu, w osobach, które spotykaliśmy i w pięknie przyrody nad brzegami jeziora Titikaka, gdzie jest położony klasztor. Poza tym była dla nas bardzo ważna Jego Ewangelia medytowana razem ze wspólnotą benedyktyńską, która nas wzywała do trwania w Nim... (J 15,1-8)
Po tych trzech dniach pozostaje w nas żywa: osoba i gościnność Ojca Bernarda, który powiedział, że to jest Dom Boży i sam Bóg się raduje mając nas tam; pozostały nam w pamięci rozjaśniające słowa Ojca Szymona Piotra, który pomógł nam zrozumieć, co znaczy być apostołem naszego domowego ogniska; prostota i radość w twarzy Brata Gabriela; służebność Siostry Margarity, która zajęła się naszymi potrzebami; Kris, świeckiej osoba , z trzeciego zakonu benedyktyńskiego, która bawiła się z naszymi dziećmi, abyśmy mogli być spokojni na naszych spotkaniach. W pamięci została też bliskość miedzy naszymi rodzinami i przede wszystkim, chcemy podkreślić przeżywanie Eucharystii dzielonej miedzy nami, którzy tworzymy Wspólnotę - Kościół, który jest możliwy...
( Ricardo)
* * *
„Widzieć Twarz Boga w najbliższym” te słowa łatwo się mówi, ale są bardzo trudne do zrozumienia i zrealizowania. Dzięki możliwości bycia w grupie rodzin o podobnych troskach i potrzebach duchowych, a także - w tym ostatnim czasie - dzięki udziałowi w rodzinnych dniach skupienia, zrozumiałam i odnalazłam inne i szczere znaczenie tych słów, w których teraz przebiega codzienność mego życia. Przez długi czas zwracałam mój wzrok na miejsca święte, aby odnaleźć Twarz Boga i stanąć w Jego Obecności i tyle razy straciłam możliwość zobaczenia Go i bycia z Nim tak blisko mnie. Teraz nieskończenie dziękuję Bogu za osoby i miejsca, które przyczyniły się, bym mogła zdać sobie sprawę, że On naprawdę jest w prostocie każdej osoby, otacza mnie w walkach i trudnościach, jest na każdym miejscu i w każdym momencie. Odnajdowanie Jego Twarzy w najbliższych pozwala mi odczuwać Jego ciągłą Obecność, czyni mnie inną, daje mi radość.
Pewna jestem, że to nowe spojrzenie, które przyjęłam – owoc refleksji i towarzyszenia nam tych dniach skupienia – przemienią moje życie. Jestem pewna, że patrząc w twarz mojego męża, moich córek i tych, którzy mnie otaczają, odnajdę twarz mojego Boga i Jego Obecność będzie trwała we mnie.
(Escarlen)
* * *
Moja rodzina składa się z 7 członków: tato, mama i 5 dzieci. Wszyscy pojechaliśmy do Chucuito – Puno – Peru, aby wziąć udział w dniach skupienia – we wspólnocie, w klasztorze benedyktynów.
To spotkanie wypełniło moje życie wielką radością i szczęściem, ponieważ po raz pierwszy towarzyszyli mi: mój mąż i moje dzieci. Trochę się obawiałam, bo byli prawie zmuszeni by jechać na to spotkanie, lecz Bóg czyni wszystko na SWÓJ sposób. W ciągu tych dni naszego pobytu tam zdałam sobie sprawę, że mam rodzinę, która wierzy i ufa Bogu i Jego Kościołowi.
Rekolekcje były przepiękne: mogliśmy z radością uczestniczyć w modlitwie z zakonnikami, ciepło i przyjęcie nas, nie zostały w tyle. Oddanie Sióstr Misyjnych Służebnic Ducha Świętego, które przyczyniły się do zorganizowania naszego spotkania, rodziny, które w nim uczestniczyły... Poznaliśmy się lepiej i zaprzyjaźniliśmy się. Staliśmy się braćmi i siostrami w wierze. Lecz najważniejszy był deser - osobiste i intymne spotkanie z Bogiem i Jego stworzeniem.
Rekolekcje te nie zakończyły się tam na miejscu, gdyż każda rodzina wróciła ze swoim postanowieniem, które z pomocą naszego Pana, naszej Matki i Ducha Świętego będziemy mogli zrealizować.
(Patty Reyes)
Ściskam gorąco i towarzyszę w modlitwie - s. Jordana SSpS

Referat Misyjny Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego; ul. Starowiejska 152; 47 - 400 Racibórz tel.32/415 95 84; e-mail Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.; www.siostrymisyjne.pl Konto Misyjne: BGŻ 15 2030 0045 1110 0000 0061 7240 z dopiskiem  "na cele Misyjne"

Kontakt

Zgromadzenie Misyjne Służebnic Ducha Świętego
Congregatio Missionalis Servarum Spiritus Sancti (CM SSpS)
ul. Starowiejska 152,
47-400 Racibórz
tel. (0-32) 415-50-51, 415-98-09 Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Powołaniowy Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Referat Misyjny Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego
ul. Starowiejska 152;
47 - 400 Racibórz
tel.32/415 95 84;
e-mail referat Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.: www.siostrymisyjne.pl
Konto Misyjne:
BGŻ 15 2030 0045 1110 0000 0061 7240 z dopiskiem "na cele Misyjne"

Intencje

wyslij